UWAGA KOCHANI! 📣 Z powodu dni wolnych w naszym centrum wysyłkowym, zamówienia złożone 4 lipca po godzinie 15:00 oraz 5 i 6 lipca będą wysłane dopiero 7 lipca. Przepraszamy za wszelkie utrudnienia! ♥️

Przejdź do treści

Piękno w czystej postaci - świeża pielęgnacja skóry przyjazna dla mikrobiomu

Niemal 90% produktów z całorocznej kolekcji Lush ma właściwości samokonserwujące. Oznacza to, że zachowują świeżość i skuteczność bez sztucznych konserwantów. To sprawia, że nasze produkty są wyjątkowo delikatne dla skóry i proste w użyciu (nawet jeśli ich wykonanie jest piekielnie trudne). W branży, gdzie dominują kosmetyki o długiej trwałości, Lush jest zdecydowanym buntownikiem. Chcemy tworzyć kosmetyki pełne bogatych składników, z krótszym terminem ważności, innowacyjną formuła, wytwarzać je w mniejszych nakładach, aby nasi klienci mogli cieszyć się świeżymi produktami o najwyższej jakości.

Współzałożycielka firmy Lush i innowatorka produktów Helen Ambrosen z pasją tworzy świeże, skuteczne produkty do pielęgnacji skóry dla wszystkich grup wiekowych (i robi to już od dawna). Jest zaklinaczką mikrobiomu, a jej życiowym celem jest tworzenie naturalnych kosmetyków do ciała, które dbają zarówno o barierę ochronną skóry, jak i o żyjące na niej mikroorganizmy. Jako pionierka w naszej firmie wykorzystuje naturalne materiały i skrupulatnie opracowuje receptury, aby tworzyć stabilne produkty, które zachowują świeżość bez użycia syntetycznych konserwantów - koncepcja ta została nazwana przez nas w Lush "samokonserwacją".

Jeśli chodzi o produkty do pielęgnacji skóry, ofertę Lush można podzielić na cztery kategorie:

1. Produkty wykonane z owoców, warzyw, glinek i wodorostów bez konserwantów, które zachowują trwałość przez 28 dni i które należy przechowywać w lodówce, np. świeża maseczka do twarzy BB Seaweed.

2. Produkty wytwarzane głównie z glinek i gliceryny bez konserwantów lub z minimalną ilością konserwantów, które wystarczają na 3-4 miesiące, takie jak nasze świeże produkty oczyszczające i Mask of Magnaminty.

3. Produkty wykonane z olejków eterycznych, owoców i warzyw. Zawierają mniej wody, ale więcej masła i olejów oraz nie posiadają konserwantów, a ich przydatność do użycia wynosi 6 miesięcy, np. samokonserwujący krem nawilżający do twarzy Skin Drink.

4. Produkty, które zawierają większe ilości owoców i warzyw oraz minimalną ilość konserwantów, a ich trwałość wynosi 14 miesięcy, np. krem nawilżający do twarzy Skin Drink.

"Jesteśmy pod ogromną presją, aby tworzyć produkty podobne do wszystkich innych kosmetyków w branży" - wyjaśnia. "Standardowe kosmetyki mogą leżeć w magazynach przez 18 miesięcy, zanim zostaną sprzedane, a ich okres przydatności do użycia wynosi 36 miesięcy od daty sprzedaży. Niektóre z najbardziej popularnych tanich marek stosują naprawdę wysokie poziomy substancji chemicznych, które według nas są zbyt szkodliwe, aby uzyskać natychmiastowy efekt na skórze. Sprzedają ludziom marzenie, które może się opłacić: początkowo świetny stan skóry, a następnie stałe pogarszanie się jej zdrowia. To trochę tak, jak z przebywaniem na słońcu, kiedy skóra jest promienna przez tydzień lub dłużej, a potem zapada się od środka. Pojawia się też obrzęk [opuchlizna twarzy], ponieważ skóra próbuje się bronić. To z kolei powoduje uwięzienie co najmniej jednego mieszka włosowego, co prowadzi do powstania plamek, a w konsekwencji do stosowania coraz silniejszych produktów".

"Od samego początku staramy się tworzyć wspaniałe, świeże produkty z dużą ilością naturalnych składników, które dają gwarancję uzyskania kosmetyku o doskonałych efektach dla skóry i włosów. Stosujemy minimalne ilości środków konserwujących lub całkowicie samokonserwujące się formuły. Nie zawierają one żadnych sztucznych konserwantów, aby chronić naturalny mikrobiom skóry, który odgrywa kluczową rolę w jej stanie zdrowia. Informujemy, kiedy produkt został wyprodukowany, abyście mogli zobaczyć, jak jest świeży, mówimy, do kiedy należy go stosować i jak przechowywać, aby uzyskać najlepsze efekty."

Co to jest Twój mikrobiom?

Twój mikrobiom pełni ważną funkcję immunologiczną zaraz po urodzeniu, gdy tylko opuścisz łono matki. Dzieci urodzone naturalnie dziedziczą swój mikrobiom od matki w trakcie przechodzenia przez kanał rodny, gdzie tworzy on szybką obronę przed patogenami, takimi jak MRSA. Uważa się, że dzieci urodzone przez cesarskie cięcie dziedziczą swój mikrobiom w wyniku kontaktu z lekarzami, środowiskiem szpitalnym i matką po porodzie. Około czterech do sześciu tygodni po porodzie mikrobiom dziecka staje się "specyficzny dla danego miejsca", co oznacza, że różni się w zależności od miejsc na ciele. W miarę rozwoju dziecka płeć biologiczna, wiek, styl życia, środowisko i pochodzenie etniczne również wpływają na różnice mikrobiomu, które czynią nas wyjątkowymi.

Najzdrowsze mikrobiomy często składają się z różnorodnych społeczności mikroorganizmów, które dbają o skórę i zapewniają ochronę przed rozwojem drobnoustrojów mogących wywoływać choroby. Choroby skóry często wiążą się z zaburzeniami równowagi (tzw. dysbiozą), takimi jak atopowe zapalenie skóry i trądzik, a także z zaburzoną barierą ochronną skóry. Kiedy staramy się poprawić wygląd lub strukturę powierzchni skóry, możemy zmienić jej warunki, co z kolei zaburza mikrobiom. Pomaganie skórze w utrzymaniu równowagi i zdrowia to ważna funkcja, jaką może jej zapewnić pielęgnacja.

Współczesny styl życia drastycznie wpłynął na zdrowie naszej skóry. Populacje żyjące w zachodnich miastach mają mniej zróżnicowany, zdrowy mikrobiom niż społeczności tubylcze, co wynika z codziennego kontaktu z syntetykami, takimi jak kosmetyki, środki czystości, proszki do prania i inne. Brakuje im także wczesnego kontaktu z mikroorganizmami występującymi w glebie i wodzie, które pomagają w rozwoju zdrowego układu odpornościowego. Nasze zachowania i środowisko zasadniczo niszczą delikatny ekosystem naszej skóry, co prowadzi do "zachodnich schorzeń", takich jak trądzik. Jeśli chodzi o kosmetyki, badania wskazują również, że produkty o wysokiej zawartości syntetyków, w przeciwieństwie do składników naturalnych, zmniejszają naturalną różnorodność mikrobiomu i odkładają się w skórze przez wiele dni, a nawet tygodni po użyciu. Naturalne składniki mają tę dodatkową zaletę, że są nam znane na poziomie ewolucyjnym - kosmetyki roślinne są stosowane i tolerowane przez ludzi od tysięcy lat.

Właśnie dlatego Helen - i Lush - głęboko wierzy, że świeżość jest najważniejsza.

Najwyższe standardy pielęgnacji skóry oraz testów

Wytwarzanie produktów świeżych i minimalnie konserwowanych oznacza działanie wbrew status quo. Tworzenie produktów samokonserwujących się oznacza pójście jeszcze dalej. Wiele kosmetyków zawiera wysoki procent wody - ważnego składnika pielęgnacyjnego, który działa niczym wynalazek, umożliwiając dobroczynnym składnikom dotarcie w głąb skóry. Stanowi ona jednak również idealne środowisko dla rozwoju bakterii. Zmniejszenie zawartości wody w produkcie jest zatem kluczem do usunięcia sztucznych środków konserwujących. Wymaga to starannego zrównoważenia formuły i wykorzystania antybakteryjnych właściwości składników naturalnych, które mają dodatkowe zalety dla klientów.

Na przykład, Samokonserwująca Mask of Magnaminty zawiera 30% miodu, podczas gdy produkt konserwowany 12%. Miód działa antybakteryjnie, ale ma również dodatkowe korzyści dla skóry, ponieważ zmiękcza ją, delikatnie oczyszcza i działa przeciwzapalnie. Podobnie poziom innego humektanta, gliceryny, został zmieniony z 6% w formule konserwowanej do prawie 13% w samokonserwującej, co nadaje tej wersji bogatszą konsystencję i pomaga skórze zatrzymać wilgoć. Niektórzy klienci mogą preferować lżejszą konsystencję oryginału dzięki większej zawartości wody. Innym może się spodobać luksusowa konsystencja wersji samokonserwującej.

Wraz z niezależnym światowym ekspertem w dziedzinie mikrobiologii kosmetycznej, Helen i jej współpracownicy z firmy Lush dawno temu opracowali solidną procedurę testowania produktów Lush. Rozwijamy się w oparciu o założenie, że chcemy jak najszybciej dostarczać najświeższe produkty na skórę klientów.

Proces ten obejmuje skrupulatne formułowanie produktów, panel ludzkich testerów, wewnętrzne i zewnętrzne testy mikrobiologiczne, szybką wysyłkę z fabryk oraz krótsze terminy przydatności - wszystko po to, aby klient otrzymał lepszy, świeższy produkt. W zamian za krótszy okres przydatności, a czasem także za zwolnienie miejsca w lodówce, klienci otrzymują produkty pełne dobroci, a nie konserwantów.

Weźmy znów na przykład bestseller Mask of Magnaminty. Produkt ten, o czteromiesięcznym okresie przydatności, musi zostać zakupiony przez klienta w ciągu trzech miesięcy od wyprodukowania. Świeża maseczka do twarzy, taka jak Glen Cocoa, o 28-dniowym terminie przydatności do użycia, musi zostać sprzedana w ciągu 10 dni od wyprodukowania. Ponad 99% składników w obu produktach jest pochodzenia naturalnego. W branży kosmetycznej jest to niespotykane.

"Kiedy mówimy "świeży", możemy to naprawdę zilustrować" - mówi Helen. 

Jet Shears, kierowniczka ds. testowania produktów, zgadza się z tym stwierdzeniem; to jej zadaniem jest upewnienie się, że te świeże kosmetyki wytrzymają rygorystyczne testy. Wyjaśnia: "Nasza polityka testowania polega na przeprowadzaniu ich w prawdziwym życiu, w czasie rzeczywistym, na prawdziwych ludziach. Jako firma staramy się oferować jak najświeższe produkty z minimalną ilością konserwantów lub bez nich. To, co robimy, ma naprawdę ogromne znaczenie dla zapewnienia klientom najlepszych korzyści i to jest właśnie radość z pracy z tak wspaniałymi produktami."

Produkty Lush są testowane pod kątem świeżości po użyciu w realistycznych sytuacjach - przez wolontariuszy, którzy zabierają je do domu, używają i zwracają do nas. Jet ma też kilka przydatnych wskazówek, jak w pełni wykorzystać możliwości swojej pielęgnacji skóry. "Higiena rąk jest bardzo ważna" - mówi. "Nie chcielibyśmy jeść czegoś brudnymi rękami i to samo dotyczy kosmetyków. Radziłabym także, aby nie trzymać produktów na kaloryferze lub w jego pobliżu albo na słonecznym parapecie, tak samo jak nie chcemy jeść ciepłych potraw".

"Osobiście uważam, że najlepszym sposobem dbania o produkty jest używanie ich w stanie świeżym. Żyj chwilą! Nie oszczędzaj. Stosuj je obficie, używaj świeżych i do same końca. Nie zachowuj niczego na później - życie jest zbyt krótkie. Załóż swoją ulubioną sukienkę, nałóż swój cudowny krem".

Zrób coś dobrego dla swojej skóry (i planety)

Poza skórą Helen troszczy się także o inny, bliski jej ekosystem: planetę. Mówiąc wprost, konserwanty są substancjami biobójczymi, co oznacza, że ich zadaniem jest niszczenie organizmów żywych. W niektórych przypadkach jest to oczywiście konieczne, aby zapewnić bezpieczny i skuteczny produkt, a szkody można zminimalizować, stosując konserwant w najniższym stężeniu, przy którym jest on skuteczny. Jednak ogromna liczba syntetycznych środków konserwujących, stosowanych do zapewnienia kosmetykom długiego okresu trwałości, nie rozkłada się w wodzie, co oznacza, że ulegają one bioakumulacji i szkodzą organizmom wodnym. Może to mieć również konsekwencje dla ludzkiego zdrowia, których jeszcze nie odkryliśmy.

"Syntetyczne środki konserwujące powstrzymują rozkład materii w środowisku, więc kiedy ludzie ich używają, trafiają do systemów wodnych" - wyjaśnia. "Natomiast materiały takie jak miód, sól, naturalne masła, glinki i kaolin rozkładają się same i w żaden sposób nie szkodzą środowisku. Tak więc tworzenie świeżych produktów zmniejsza również ilość konserwantów przedostających się do źródeł wody, a nawet ludzkich tkanek." Nabywcy samokonserwującej wersji Dream Cream, Ocean Salt, Mask of Magnaminty i Ultrabland w okresie od kwietnia 2021 do maja 2022 roku zapobiegli wprowadzeniu do obiegu 425 kg metyloparabenu i 88 kg propyloparabenu, z których część dostałaby się do naszych systemów wodnych.

Jeśli syntetyczny środek konserwujący jest konieczny, Lush stosuje jego minimalną ilość, znacznie mniejszą niż maksymalna ilość określona w przepisach dotyczących kosmetyków. Niewielka liczba konserwantów stosowanych przez Lush (alkohol benzylowy, fenoksyetanol, metyloparaben i propyloparaben) została również uznana w badaniach z lat 2019 i 2021 za powodującą mniejsze zaburzenia mikrobiomu skóry niż inne. Uważnie analizujemy również stężenie. Badania wykazały, że sztuczne środki konserwujące stosowane w maksymalnych stężeniach dozwolonych w przepisach mogą mieć niekorzystny wpływ na mikrobiom skóry, podczas gdy w niższych stężeniach mogłyby hamować rozwój mikroorganizmów. Weźmy na przykład metyloparaben. Jedno z badań wykazało, że hamował on rozwój patogenów Escherichia coli i Staphylococcus aureus, gdy był stosowany w preparacie w stężeniu 0,2% - czyli o połowę niższym niż maksymalne stężenie dopuszczalne w przepisach europejskich - i to przy minimalnym zaburzeniu mikrobiomu skóry.

"Produkty minimalnie konserwowane dają klientom możliwość wyboru, jeśli obawiają się braku syntetycznych środków konserwujących" - mówi. "Niektóre z naszych bestsellerów, takie jak Dream Cream i Mask of Magnaminty, oferujemy w dwóch wersjach: jeden konserwowany, drugi samokonserwujący. Dzięki waszym opiniom wiemy również, że niektórzy klienci nie chcą, aby formuły produktów  były modyfikowane."

Najnowszym zadaniem Helen było przeformułowanie pięciu kremów nawilżających do twarzy Lush, z których wiele po raz pierwszy stworzyła wraz ze współzałożycielem firmy, Markiem Constantine, kilkadziesiąt lat temu.

To była żmudna praca, ale się opłaciła. Wyjaśnia: "Zmniejszyliśmy zawartość wody i starannie zbalansowaliśmy formuły, aby mieć pewność, że nadal będą doskonale działać na skórę. Można je uznać za super skoncentrowane wersje oryginałów - nie trzeba ich używać tak dużo, a ponadto wyeliminowaliśmy problem konserwantów". To lepsze dla klientów oraz dla pracowników, którzy ręcznie wytwarzają nasze produkty, i lepsze dla naszej planety! Dla tych klientów, którzy znają i kochają oryginały, nadal mamy jednak konserwowane wersje tych pięciu kremów nawilżających.

"Klienci, którzy pragną korzyści płynących z zastosowania formuł samokonserwujących, ale o lżejszej konsystencji, mogą spróbować zwilżyć skórę, a następnie nałożyć niewielką ilość kremu nawilżającego, aby przywrócić jej część zawartości wody. Pamiętaj tylko, aby przed nałożeniem produktu osuszyć dłoń na czystym ręczniku!".

Tworzenie produktów, które mają duży wpływ na klientów, ale minimalny na planetę, to ciężka praca, ale Helen nie wykazuje oznak spowolnienia. Praca jej życia trwa nadal, choć zdolność do tworzenia tak świeżych i samozachowawczych produktów przypisuje nie tylko sprytnemu równoważeniu receptur, ale także infrastrukturze biznesowej zbudowanej przez podobnie myślących współpracowników.

Wyjaśnia: "Spędziliśmy dziesięciolecia na tworzeniu procesów, które umożliwiają nam wytwarzanie tych wspaniałych, świeżych produktów z dużych ilości naturalnych składników, którymi delektują się miliony ludzi w 49 różnych krajach. W ten sposób zapoczątkowaliśmy rewolucję kosmetyczną, nawet nie zdając sobie z tego sprawy."

Wybór naszych produktów oznacza ulepszenie świata, tak aby był zgodny z wartościami, które reprezentujemy, czyli pozostawienie go bardziej Lush.

Strona główna - Piękno w czystej postaci - świeża pielęgnacja skóry przyjazna dla mikrobiomu

Copyright © 1995–2022 Lush Retail Ltd.